Ciekawostka jako przyklad ze cuda sie zdarzaja
Najnowsze informacje, pogłoski ze świata surowców, ciekawe opinie, linki o ropie, złocie i srebrze.
sobota, 29 grudnia 2012
poniedziałek, 8 października 2012
Ocena bieżącej sytuacji.
Za nami chwila wzrostow na na zlocie i srebrze po ostatnich glosnych decyzjach roznych bankow centralnych swiata. Wiemy juz ze mamy zapowiedz nieograniczonego 'dodruku' z Europy jesli bedzie potrzeba, mamy nielimitowana zapowiedz z USA, mamy Chiny, Japonie. Najciekawsze w tym wszystkim jest jednak to jak bardzo wydarzenia te splotly sie w czasie, tak aby nie pozostawiac zbyt duzego pola do ucieczki w inny kat walutowy. Swietnym posunieciem bylo nieokreslanie jasno ram tych interwencji, kiedy mysle ze juz nie ma czym zaskakiwac, wyciagaja nowego krolika z kapelusza. Trzeba przyznac ze maja lby. Widac ewidentnie w ktora strone to zmierza, a mianowicie w kierunku formy wyinflacjonowania dlugu ktorego normalnym sposobem nie da sie zredukowac. Zastanawiam sie ile jeszcze swiatelek ostrzegawczych potrzeba do przekonania nieprzekonanych. Wystraszono wielu nowych inwestorow, spekulantow typu "wanna be" poprzez stworzenie wraznia iz to co zmienne jest ryzykowne, co jest nieprawda. Swiadczy o tym dlugoterminowy kilkuletni trend. Czesto jednak podkreslam aby nie zrozumiano mnie zle, to nie bedzie pociag do nieba, prewencyjnie gdyby ktos chcial chlapnac riposta, powolujac sie na to co dzialo sie w latach 80 i 90.
Teraz zastanowmy sie czego mozemy oczekiwac w najblizszej przyszlosci. Niektorzy bacznie ogladaja roznorakie poziomy AT, widza krzyze. Niejednokrotnie powtarzam iz nie jestem milosnikiem AT, co nie swiadczy o tym iz jest ona bezuzyteczna, kiedys to wyjasnilem. Jesli chodzi o mnie, to lubie twarde dane, za takie uwazam cotygodniowe raporty COT. Mamy ciekawa sytuacje ktora ktora z grubsza naszkicowal trader Dan Norcini w KWN. Commercials przez ladnych pare tygodni dokladali znaczne ilosci krotkich pozycji netto, przyjmujac na klate euforyczne "longi" spekuly, plus minus od czasu ostatniej decyzji FED. W rezultacie mamy sytuacje w ktorej commercials usytuowali sie w powrzechnej opini na spadki za pomoca od dawna nie notowanej ilosci posiadanych krotkich pozycji netto. Teoretycznie powinno sie tak wlasnie stac jako ze grupa ta zadko sie myli. To nie sa tzw "weak hands", w przeciwienstwie do drobnicy czy hedge funds. Jednak jest to tylko jedna strona, obecna sytuacja moze rownie dobrze oznaczac powazne zagrozenie dla commercials, czy to jest ten oczekiwany moment przelamania, w ktorym beda musieli pokrywac krotkie pozycje za wszelka cene? Nigdy nie wiadomo dopoki cos sie nie zdarzy i nie popatrzymy na to z perspektywy czasu. Zobaczymy, historia stoi za strona commercials.
Z uwagi na ta sprawe a takze to iz zblizamy sie do specyficznego okresu w roku kiedy szaleje sezon na "tax loss", postanowilem przegrupowac wlasne szeregi, zbieram amunicje na ta potencjalna okazje oraz niedlugo bede przelykal gorycz nietrafionych pozycji. Zamknalem kilka mniej istotnych pozycji o malym kalibru, niektorych pewnie moge w przyszlosci pozalowac. I tak pozamykalem kilka pozycji z ostatecznym efektem: ECC.V -2%, ALN.V +4%, BYV.V +33%, PNP.TO +38%, SMF.TO +49%.
Jednak w duzej czesci moja procentowa ekspozycja nie zmienila sie znaczaco, spowodowane jest to tym iz przy ewentualnej korekcie spodziewam sie w najblizszym czasie lepszych wynikow spolek tego typu w stosunku do bulionu, ktore historycznie pomimio ostatniego odbicia, pozostaja niedowartosciowane, na co wskazuje historyczna relacja.
Teraz zastanowmy sie czego mozemy oczekiwac w najblizszej przyszlosci. Niektorzy bacznie ogladaja roznorakie poziomy AT, widza krzyze. Niejednokrotnie powtarzam iz nie jestem milosnikiem AT, co nie swiadczy o tym iz jest ona bezuzyteczna, kiedys to wyjasnilem. Jesli chodzi o mnie, to lubie twarde dane, za takie uwazam cotygodniowe raporty COT. Mamy ciekawa sytuacje ktora ktora z grubsza naszkicowal trader Dan Norcini w KWN. Commercials przez ladnych pare tygodni dokladali znaczne ilosci krotkich pozycji netto, przyjmujac na klate euforyczne "longi" spekuly, plus minus od czasu ostatniej decyzji FED. W rezultacie mamy sytuacje w ktorej commercials usytuowali sie w powrzechnej opini na spadki za pomoca od dawna nie notowanej ilosci posiadanych krotkich pozycji netto. Teoretycznie powinno sie tak wlasnie stac jako ze grupa ta zadko sie myli. To nie sa tzw "weak hands", w przeciwienstwie do drobnicy czy hedge funds. Jednak jest to tylko jedna strona, obecna sytuacja moze rownie dobrze oznaczac powazne zagrozenie dla commercials, czy to jest ten oczekiwany moment przelamania, w ktorym beda musieli pokrywac krotkie pozycje za wszelka cene? Nigdy nie wiadomo dopoki cos sie nie zdarzy i nie popatrzymy na to z perspektywy czasu. Zobaczymy, historia stoi za strona commercials.
Z uwagi na ta sprawe a takze to iz zblizamy sie do specyficznego okresu w roku kiedy szaleje sezon na "tax loss", postanowilem przegrupowac wlasne szeregi, zbieram amunicje na ta potencjalna okazje oraz niedlugo bede przelykal gorycz nietrafionych pozycji. Zamknalem kilka mniej istotnych pozycji o malym kalibru, niektorych pewnie moge w przyszlosci pozalowac. I tak pozamykalem kilka pozycji z ostatecznym efektem: ECC.V -2%, ALN.V +4%, BYV.V +33%, PNP.TO +38%, SMF.TO +49%.
Jednak w duzej czesci moja procentowa ekspozycja nie zmienila sie znaczaco, spowodowane jest to tym iz przy ewentualnej korekcie spodziewam sie w najblizszym czasie lepszych wynikow spolek tego typu w stosunku do bulionu, ktore historycznie pomimio ostatniego odbicia, pozostaja niedowartosciowane, na co wskazuje historyczna relacja.
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Bardzo niebezpieczny shit
Punktem wyjscia do tego o czym chce ostrzec bedzie sprawa przytoczona przez Reutersa a skomentowana przez znana Ann Barnhardt. Nie tak dawno mialo miejsce bardzo istotne zarzadenie ktore moze miec znaczacy wplyw na dzialanie systemu finansowego w przypadku nieoczekiwanych wydarzen tak jak to niedawno mialo miejsce w przypadku MFGlobal czy PFG, czyli mowiac krotko bankructwa, w tym wypadku clearing house, broker, ktore moze odbic sie niezla czkawka i Tobie.
Chodzi o sprawe wktorej uznano za legalne wykorzystanie jako zabezpieczenie srodkow klientow ktore mialy byc obowiazkowo odseparowane na wypadek takich wydarzen do splaty dlugu wobec banku przed klientami danej istytucji finansowej. Jest to szalenie niebezpieczny precedens, ktory mowi przecietnemu czlowiekowi uzywajacemu roznych instytucji finansowych, gielda, banki itd ze moze sie w pewnej sytuacji pocalowac w dupe bo ktos inny bedzie wazniejszy. Z pewnoscia zostanie wykorzystany przez takie osoby jak kierujacy MFGlobal jesli postawi go sie przed sad w USA, i wygra obroci sprawe na swoja korzysc.
Przytaczam ta sprawe poniewaz moze ona w szczegolnosci zainteresowac wszystkie osoby posiadajace jakiekolwiek instrumenty finansowe w systemie, np akcje minersow na wypadek nieprzewidzianych okolicznosci. Caly myk polega na tym na ile te okolicznosci sa prawdopodobne dla sytuacji danej osoby oraz jak zapatruje sie stabilnosc systemu. Przyznam ze sam jestem tym mocno zaniepokojony.
Nadmieniona sprawa dotyczy akurat bankructwa Sentinela z roku 2007. Ostatnimi miesiacami mielismy jednak trzy swiatelka ostrzegawcze MFG, PFG i Knights.
Czy ktos uwaza ze to szukanie strachow w ciemnym pokoju?
Chodzi o sprawe wktorej uznano za legalne wykorzystanie jako zabezpieczenie srodkow klientow ktore mialy byc obowiazkowo odseparowane na wypadek takich wydarzen do splaty dlugu wobec banku przed klientami danej istytucji finansowej. Jest to szalenie niebezpieczny precedens, ktory mowi przecietnemu czlowiekowi uzywajacemu roznych instytucji finansowych, gielda, banki itd ze moze sie w pewnej sytuacji pocalowac w dupe bo ktos inny bedzie wazniejszy. Z pewnoscia zostanie wykorzystany przez takie osoby jak kierujacy MFGlobal jesli postawi go sie przed sad w USA, i wygra obroci sprawe na swoja korzysc.
Przytaczam ta sprawe poniewaz moze ona w szczegolnosci zainteresowac wszystkie osoby posiadajace jakiekolwiek instrumenty finansowe w systemie, np akcje minersow na wypadek nieprzewidzianych okolicznosci. Caly myk polega na tym na ile te okolicznosci sa prawdopodobne dla sytuacji danej osoby oraz jak zapatruje sie stabilnosc systemu. Przyznam ze sam jestem tym mocno zaniepokojony.
Nadmieniona sprawa dotyczy akurat bankructwa Sentinela z roku 2007. Ostatnimi miesiacami mielismy jednak trzy swiatelka ostrzegawcze MFG, PFG i Knights.
Czy ktos uwaza ze to szukanie strachow w ciemnym pokoju?
środa, 4 lipca 2012
Niemiła przygoda
Czas mija naprawde szybko, ani sie dobrze nie obejrzalem a pojawila sie cora :)
Momenty takie sa jedank czasami przerywane przez nieoczekiwane wiadomosci. Chodzi mi tutaj o telefon otrzymany od swojego brokera, ktory sprawnie podniosl mi cisnienie. Mowie o tym ku przestrodze dla innych, aby zdawali sobie sprawe ile nieoczekiwanych zakretow moze czekac na kazdego z nas. Oto dowiedzialem sie od managera iz dnia poprzedniego uplynal termin na przeniesienie "klopotliwych" pozycji ktorych dalej nie moga utrzymywac w inne miejsce. Zagrozono mi likwidacja tych pozycji co w obliczu panujacej sytuacji sprawiloby iz znalazlbym sie pod woda. Coz, pech chcial ze nie otrzymalem takiego powiadomienia z pewnych powodow, wiec w pocie czola niezlowcznie udalem sie na poszukiwanie nowej przystani. Na szczescie mialemy juz wczesniej cos upatrzonego na moja miare, z czego oczywiscie skorzystalem. Do chwili obecnej nie jestem jednak pewien jak sytuacja sie zakonczy, pomimo iz sytuacja wyglada obiecujaco. Zdawaloby sie ze brak dzwigni przy silnych przekonaniach rozwiazuje sprawe, jak widac niekoniecznie.
Przypomniala mi sie rowniez sytuacja sprzed okolo roku o ktorej wspominalem na blogu, przyznam ze mialem tam wiecej szczescia niz rozumu. Parzac z perspektywy czasu uniknalem "wyczyszczenia" konta poprzez zakaz handlowania Au i Ag na FX u jednego z brokerow. Cudem mialem pozamykane pozycje, kiedy doszla do mnie ta wiadomosc.
Nauczka jest jednak taka, iz na wlasnej skorze zrozumialem roznice miedzy trzymaniem czegos w garsci a wydawaloby sie dosc stabilna obietnica papierkowo-cyfrowa zalezna od trzeciej strony, ktorej reguly moga zmieniac sie w trakcie gry.
Nie daj sie wykiwnac, badz czujny :)
Momenty takie sa jedank czasami przerywane przez nieoczekiwane wiadomosci. Chodzi mi tutaj o telefon otrzymany od swojego brokera, ktory sprawnie podniosl mi cisnienie. Mowie o tym ku przestrodze dla innych, aby zdawali sobie sprawe ile nieoczekiwanych zakretow moze czekac na kazdego z nas. Oto dowiedzialem sie od managera iz dnia poprzedniego uplynal termin na przeniesienie "klopotliwych" pozycji ktorych dalej nie moga utrzymywac w inne miejsce. Zagrozono mi likwidacja tych pozycji co w obliczu panujacej sytuacji sprawiloby iz znalazlbym sie pod woda. Coz, pech chcial ze nie otrzymalem takiego powiadomienia z pewnych powodow, wiec w pocie czola niezlowcznie udalem sie na poszukiwanie nowej przystani. Na szczescie mialemy juz wczesniej cos upatrzonego na moja miare, z czego oczywiscie skorzystalem. Do chwili obecnej nie jestem jednak pewien jak sytuacja sie zakonczy, pomimo iz sytuacja wyglada obiecujaco. Zdawaloby sie ze brak dzwigni przy silnych przekonaniach rozwiazuje sprawe, jak widac niekoniecznie.
Przypomniala mi sie rowniez sytuacja sprzed okolo roku o ktorej wspominalem na blogu, przyznam ze mialem tam wiecej szczescia niz rozumu. Parzac z perspektywy czasu uniknalem "wyczyszczenia" konta poprzez zakaz handlowania Au i Ag na FX u jednego z brokerow. Cudem mialem pozamykane pozycje, kiedy doszla do mnie ta wiadomosc.
Nauczka jest jednak taka, iz na wlasnej skorze zrozumialem roznice miedzy trzymaniem czegos w garsci a wydawaloby sie dosc stabilna obietnica papierkowo-cyfrowa zalezna od trzeciej strony, ktorej reguly moga zmieniac sie w trakcie gry.
Nie daj sie wykiwnac, badz czujny :)
niedziela, 20 maja 2012
Peter Grandich
Haha, o tym zakładzie było już głośno dawno temu. Peter jeszcze raz pojechał po znanych niedzwiedziach (o ile sie nie myle w tym przypadku o Jeff Christian lub Jon Nadler)
Ladne podsumowanie historii baniek na złocie. Od momentu $200, $300 złoto skańczało się już kilkakrotnie, nie mogło przebić $500, nie było w stanie przebić nominalnego poprzedniego rekorku $850, robiło kilka podjeść do $1000, wracało do niego z poziomu $1200, $1300, bańkę widziało wielu przy ostatnim rekordzie z września 2011 $1900, końcem jest to co sie wreszcze dzieje obecnie :)
W końcu Peter jest dowodem na to jak bardzo można się utopić w juniorach i mieć siłę we własne przekonania.
Ladne podsumowanie historii baniek na złocie. Od momentu $200, $300 złoto skańczało się już kilkakrotnie, nie mogło przebić $500, nie było w stanie przebić nominalnego poprzedniego rekorku $850, robiło kilka podjeść do $1000, wracało do niego z poziomu $1200, $1300, bańkę widziało wielu przy ostatnim rekordzie z września 2011 $1900, końcem jest to co sie wreszcze dzieje obecnie :)
W końcu Peter jest dowodem na to jak bardzo można się utopić w juniorach i mieć siłę we własne przekonania.
środa, 16 maja 2012
Panika
Krew leje się ostro po ulicy. Patrząc na aktualne wydarzenia żałuję iż nie mogę skorzystać z tej okazji w takim stopniu w jakim chciałbym. Dawno wystrzelałem całą swoją amunicję z puli przeznaczonej na ten cel i jest mi z tego powodu nazwyczajniej nieswojo :) Teraz trzeba się głowić skąd wykrzesać dodatkowe zaskórniaki. To niejako także jeden z powodów dla których akcje spółek metali szlachetnych lecą niemal do zera, przynajmniej tak to widzi spekuła, niewspółmiernie do giełdy w szerszym ujęciu, przy malutkich obrotach pokazując jak bardzo panika wkradła się pośród spekulantów, prawie sami sprzedawcy, znikomi kupujący. Mamy niemalże powtórkę z roku 2008. Sentyment i trend jest jaki jest, więc sępy, hieny i rekiny wykorzystują to na całego i mają gdzieś rzeczywistość jeśli można zrobić na tym kasę.
Tylko cały czas nie pasuje mi do tej układanki wyjątkowo silnie utrzymująca się giełda (DJ czy S&P) Wydaje się iż do jakiejś poważnej zmiany potrzeba katalizatora w postaci wydarzenia typu "black swan" badz prawdziwego resetu w postaci nagłej zwałki zamiast wolnego drążenia w dół, który oczyściłby definitywnie powietrze.
Kolejny raz można przytaczać fundamenty, które są niezmienne. Tak się zastanawiam kiedy przyjdzie ten dzień wystrzału w góre. Ile można przeciągać tą farsę. Niedawne raporty COT pokazywały lekkie zaniepokojenie, dziwny znak zapytania ale nie alarm, ostatni był bardzo pozytywny, nadchodzący powinien być fenomenalny, jeśli nie, trzeba będzie się na chwile zastanowić nad tym co jest naprawdę grane. Jeśli uważasz że są one bezwartośćiowe to Twoja sprawa, ja uważam że są wartościowe z tego względu iż poprzez papier i cyferki mają ogromny wpływ na to co się dzieje od strony fizycznej.
Niesprawdzają sie kolejne próby przewidziania dołka na metalach ze wszystkich stron, co widać w rozmowach Erica Kinga ze znanymi osobami. Czy można mieć do nich pretensje? Uważam że nie bo to co się dzieje nie jest naturalne ale niech każdy ocenia to wg swoich kryteriów. Biznes w przewidywanie dołków bywa jak widać wyjątkowo ciężki. Rynek nieżadko może pozostać nieracjonalnie wyprzedany lub wykupiony dłużej niż możesz pozostać płynny.
Tylko cały czas nie pasuje mi do tej układanki wyjątkowo silnie utrzymująca się giełda (DJ czy S&P) Wydaje się iż do jakiejś poważnej zmiany potrzeba katalizatora w postaci wydarzenia typu "black swan" badz prawdziwego resetu w postaci nagłej zwałki zamiast wolnego drążenia w dół, który oczyściłby definitywnie powietrze.
Kolejny raz można przytaczać fundamenty, które są niezmienne. Tak się zastanawiam kiedy przyjdzie ten dzień wystrzału w góre. Ile można przeciągać tą farsę. Niedawne raporty COT pokazywały lekkie zaniepokojenie, dziwny znak zapytania ale nie alarm, ostatni był bardzo pozytywny, nadchodzący powinien być fenomenalny, jeśli nie, trzeba będzie się na chwile zastanowić nad tym co jest naprawdę grane. Jeśli uważasz że są one bezwartośćiowe to Twoja sprawa, ja uważam że są wartościowe z tego względu iż poprzez papier i cyferki mają ogromny wpływ na to co się dzieje od strony fizycznej.
Niesprawdzają sie kolejne próby przewidziania dołka na metalach ze wszystkich stron, co widać w rozmowach Erica Kinga ze znanymi osobami. Czy można mieć do nich pretensje? Uważam że nie bo to co się dzieje nie jest naturalne ale niech każdy ocenia to wg swoich kryteriów. Biznes w przewidywanie dołków bywa jak widać wyjątkowo ciężki. Rynek nieżadko może pozostać nieracjonalnie wyprzedany lub wykupiony dłużej niż możesz pozostać płynny.
czwartek, 3 maja 2012
Kiedy mówi "stary lis"
Dzisiaj coś dla czystej krwi spekulantów. Ocena tego co się dzieje w sektorze spółek metali szlachetnych, szczególnie tych małych, najbardziej zmiennych, tzw juniorów.
Rick Rule którego czesto można słuchać w KWN jest znany z bycia cwanym lisem, kiedy mówi waro sie przysłuchiwać. Tym razem wywiad przeprowadza również niegłupi Louis James z Casey Research, którego nie będe ukrywał subskrybuje.
Jeśli już jesteśmy przy temacie to podziele się tym co między innymi w tych zwiariowanych czasach robie ze swoją spekulacyjną działką.
Jednym z przykładów spółki z fundamentami całkowicie zbitą na pysk, która obrazuje co to zanczy zmienność jest Guyana Goldfields Inc - GUY.TO (wszedłem ~ 2,75) projekt przynosi pieniądze, posiada pełną licencje na produkcje, pozbawiony ryzyka politycznego i ryzyka związanego z odkryciami.
Jeśli ktoś preferuje spokojniejsze podejscie to niegłupim pomysłem może być zastanowienie sie na solidna spółke wypłacającą przyzwoitą dywidendę, np Newmont Mining (NEM) jeśli się nie myle drugi producent złota na świecie, swietnie zdywersyfikowany od afryki, przez azje po obie ameryki, wypłacający 2,73% dywidendy. Jednym z minusów NEM jest jednak posiadany dług.
W końcu przyzwoity jak dla mnie fundusz skupiający dużych i małych chłopców, TGLDX zarządzany przez znanego z KWN Johna Hathawaya który wykorzystuje regularnie przy stałej akumulacji w malych kwotach w programie emerytalnym, częsciowo z uwagi na brak opłat. Czy uniknie się ewentualnej formy konfiskaty w tym przypadku? To już inny temat.
Miej jednak na uwadze że o tym co jest dla kogo dobre, każdy decyduje sam na własną odpowiedzialność. To nie jest zabawa dla każdego, szczególnie teraz kiedy ma się wrażenie że niemal zawala nam się świat.
Rick Rule którego czesto można słuchać w KWN jest znany z bycia cwanym lisem, kiedy mówi waro sie przysłuchiwać. Tym razem wywiad przeprowadza również niegłupi Louis James z Casey Research, którego nie będe ukrywał subskrybuje.
Jeśli już jesteśmy przy temacie to podziele się tym co między innymi w tych zwiariowanych czasach robie ze swoją spekulacyjną działką.
Jednym z przykładów spółki z fundamentami całkowicie zbitą na pysk, która obrazuje co to zanczy zmienność jest Guyana Goldfields Inc - GUY.TO (wszedłem ~ 2,75) projekt przynosi pieniądze, posiada pełną licencje na produkcje, pozbawiony ryzyka politycznego i ryzyka związanego z odkryciami.
Jeśli ktoś preferuje spokojniejsze podejscie to niegłupim pomysłem może być zastanowienie sie na solidna spółke wypłacającą przyzwoitą dywidendę, np Newmont Mining (NEM) jeśli się nie myle drugi producent złota na świecie, swietnie zdywersyfikowany od afryki, przez azje po obie ameryki, wypłacający 2,73% dywidendy. Jednym z minusów NEM jest jednak posiadany dług.
W końcu przyzwoity jak dla mnie fundusz skupiający dużych i małych chłopców, TGLDX zarządzany przez znanego z KWN Johna Hathawaya który wykorzystuje regularnie przy stałej akumulacji w malych kwotach w programie emerytalnym, częsciowo z uwagi na brak opłat. Czy uniknie się ewentualnej formy konfiskaty w tym przypadku? To już inny temat.
Miej jednak na uwadze że o tym co jest dla kogo dobre, każdy decyduje sam na własną odpowiedzialność. To nie jest zabawa dla każdego, szczególnie teraz kiedy ma się wrażenie że niemal zawala nam się świat.
wtorek, 1 maja 2012
Złoty humor w realiach
Przegladając ostatnio wpisy u Doctora, trafiłem na trochę humoru. Człowiek który chcąć kupić nazwijmy to luźno "hamburgera" za 99 centów próbuje zapłacić amerykańskim złotym eaglem oraz próbę sprawdzenia czy złoto to "pieniądz", która raczej powinna być określona jako test środka płatniczego z ciekawym finałem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)