poniedziałek, 5 grudnia 2011

Niecodzienny sposób na życie.


W życiu nie przyszłoby mi do głowy że można robić coś takiego. Oto znalazł się gość który udaje się w okolice tzw Diamond District na Manhatanie, znanego z handlu wyrobami jubilerskimi i szuka w szparkach chodników i ulic łupinek złota i innych drogocennych przedmiotów z całkiem ciekawym rezultatem.



piątek, 18 listopada 2011

Same old shit

Tytułowe zdanie niech będzie podsumowaniem tego co wydarzyło się w dniu dzisiejszym. Nie jestem co podkreślałem zwolennikiem analizy technicznej co nie oznacza iż uważam że nie może wywierać żadnego wpływu na rynek. Może ponieważ wielu inwestorów, spekulantów kieruje się nią, patrz "namalowany" przez DaBoyz podwójny szczyt na kilka miesięcy temu na złocie, czy niewiarygodnie utrzymywana ślizgawka przez dobrych parę dni tuż pod średnia z 50 dni na srebrze. Niewiarygodne, symptom nadchodzącego nieszczęścia czy kolejna próba namalowania rzeczywistości dla miłośników analizy technicznej? Kolejny znak sprzed kilku dniu, brak siły na pokonanie istotnych poziomów $35 dla Ag i $1800 dla Au, czyżby? Ja to widzę w ten sposób, że każdej próbie rajdu w górę zostały obcinane natychmiast skrzydła. Jest jeszcze jedna ważna sprawa związana z tymi średnimi kroczącymi i gierkami wokół nich, szczególnie 50MA i 200MA, w oparciu o nie grają fundusze typu hedge, ich nie interesują zbytnio fundamenty, liczy się błyskawiczny zysk, należy wiedzieć iż póki taka 50MA nie zostanie przekroczona, nie ma co liczyć na jakąkolwiek odsiecz z ich strony o czym DaBoyz doskonale wiedzą.
Łącząc te elementy z innymi narysowała nam się negatywna sytuacja. Mówiąc inne mam na myśli to jak rozprawiono się w ostatnim półroczu ze "złymi" spekulantami na Comex podnosząc do bardzo wysokiego poziomu marginesy niezbędne do uruchomienia/utrzymania pozycji, co poskutkowało, wypłoszeniem, brakiem możliwości powrotu inwestorów/spekulantów szczególnie tych z mniejszymi kieszeniami do gry. Kolejnym elementem jest to co się wydarzyło/y z klientami MFGlobal i 50 tysiącami jego klientów. Z tego co czytam, ich otwarte pozycje zostały przeniesione do innych firm brokerskich ale wolne środki wyparowały i nie wiadomo czy kiedykolwiek będą szanse na ich odzyskanie. Ofiarami padło sporo znanych w środowisku osób miedzy innymi: Turd, Bill Fleckenstein czy Gerald Celente, ten ostatni chcąc niedługo skorzystać z fizycznej dostawy złota (wynika że grał na kontraktach terminowych) po automatycznym przeniesieniu konta do nowego brokera dowiedział się że ma natychmiast wpłacić środki aby utrzymać swoje pozycję (potocznie zadzwonił mu margines) ponieważ dotychczasowe posiadane przez niego na koncie (potrzebne do utrzymania pozycji, twierdzi że było tego sporo) wyparowały przez co zamknięto ze stratą cześć pozycji, co na pewno nie było miłym doświadczeniem.
Dlaczego to takie ważne? Dlatego iż na te wydarzenie patrzy niemałe grono inwestorów/spekulantów zastanawiając się nad własnym bezpieczeństwem. W końcu środki klientów i MFGlobal miałby być trzymane osobno w razie "W", a tak się najwyraźniej nie stało. Co zatem z innymi brokerami?
Co z bezpieczeństwem takich produktów jak GLD, najpopularniejszy na świecie "złoty" ETF za którym ponoć stoi fizyczne złoto które powinno być przechowywane w różnych miejscach przez tzw "custodian" w tym wypadku bank HSBC który jest jednocześnie jednym z największych "shorciaży" złota (gra na spadek). Co się wydarzy kiedy przypadkiem w którymś momencie okaże się że tego złota nie ma wystarczającej ilości bo zostało użyte jako zabezpieczenie pod ich krótkie pozycje.
Teraz to samo pytanie powinno pojawić się może jeśli chodzi o SLV, najpopularniejszy srebrny ETF, także z zabezpieczeniem w fizycznej formie, tutaj "custodian" to JPMorgan, którego przedstawiać w środowisku nie trzeba.

Według mnie ten system to bomba z opóźnionym zapłonem, sporo osób które myśląc że obstawiło dobrego konia może się niemiło przejechać. Wówczas nie będzie tyle czasu na reakcje

Kolejna sprawa to limity CFTC dla pojedyńczego gracza, bez nich o ile nie nastąpi jakiś Black Swan nic się nie zmieni, wie o tym sporo osób i dlatego ma to wpływ zniechęcający. DaBoyz będą dalej kręcić tak jak będą chcieli.

Nie bez znaczenia na rynek są okresowo rosnące marże na produkty fizyczne, szczególnie srebro. Niejeden kupujący w momentach spadków dwa razy się zastanowi zanim zapłaci spore premium. Powstały jakby dwa rynki, gdzie cenę kształtuje ten papierkowo-cyferkowy(sterowany przez DaBoyz) a nie fizyczny.

Powodem dla którego wymieniłem omówione elementy jest to iż łącząc je w całość, otrzymujemy obraz panującego sentymentu i zniechęcenia do nadstawiania karku w wyniku czego w najlepszym wypadku dreptamy w miejscu. Jednak to nie będzie trwało wieczność. Sytuacja gospodarcza na świecie sprzyja ucieczce do bezpiecznych przystań, jak narazie taką przystanią są dolary i obligacje amerykańskie. Dla mnie wydaje się to jakimś nieporozumieniem, chocholim tańcem, czekającym na przełom.

Wracając do bieżącej sytuacji, kluczowe poziomy zostały przełamane ostro w dół, dla srebra $33 i mniej istotny dla złota $1750. Po mozolnej wspinaczce lądujemy w strefie wysokiej niepewności. Do zwolenników złota i srebra powróciła fala strachu, kolejne obawy o bańkę. Zobaczmy zatem powtarzane w kółko słowo na które przeciętny niecierpliwy miłośnik metali szlachetnych może w ostatnim czasie dostawiać odruchów wymiotnych czyli fundamenty.

Procentowy udział złota w finansowych aktywach na świecie, warto zwrócić uwagę na to jaki był udział w latach 80 kiedy pękała bańka, na co lubią powoływać się zwolennicy bańki na złocie.

Dzisiejszy raport WGC (World Gold Council) z którego wynika że w 3 kwartale (lipiec-wrzesień czyli zarówno szczyt i dołek na złocie) światowy popyt wzrósł o 6% do 1053 ton w ujęciu rocznym. Sam popyt inwestycyjny wzrósł 33% (gdybyś wpadł na pomysł ze to bańka i zbytnia ekspozycja patrz wykres wyżej). Jedak najciekawszą dla mnie jest informacja o zakupach banków centralnych, około 150 ton za 3 kwartał, wzrost ponad 550% w porównaniu z ubiegłym.  Istotne jest to iż przez ostatnie 15 lat, banki centralne były sprzedającym netto średnio 400 ton rocznie.  Co ciekawe z tych 150 ton zakupionych w 3 kwartale, znani są odbiorcy tylko 40-50 ton, reszta z uwagi na restrykcje o tych informacjach jest nieznana.

czwartek, 10 listopada 2011

Przykład manipulacji z ostatnich dni.

Czy przez ostatnie dwa dni mieliśmy przykład ewidentnej manipulacji na rynku srebra i złota? Czytając ostatnie posty (link1 i link2) Turda przychylam się do jego wniosków.
Nie jest tajemnicą że manipulatorzy lubią wykorzystywać okres mniejszego ruchu, często zdarza się to poza godzinami otwarcia nowojorskiego Comex'u. Po jego zamknięciu (1:20 czasu EST) ruch spada często do około 10%, co w "sprzyjających" okolicznościach jest wyśmienitą okazją do działania. W tym przypadku czynnikiem wywołującym mogła być obrona istotnych poziomów (chodzi o wtorek) dla złota $1800 i srebra $35. W końcu zbyt dużo osób nie może głupio pomyśleć że jest forma ucieczki przed aktualnymi wydarzeniami.

Zresztą nie ma tutaj co za dużo mówić, zobaczmy najpierw wykresy z wtorku. Pierwszy to minutowy wykres indeksu dolara (koszyk kilku głównych walut) aby zrozumieć o czym mówimy jako że standardowo jest odwrotnie skorelowany ze złotem, co przekłada się na spadek jednego i wzrost drugiego lub na odwrót. Kolejne dwa to złoto i srebro. Najpierw następuje ostry spadek dolara od 1:47 do 1:55, następnie w obliczu takiego obrotu spraw złoto powinno być wykupywane, po dwóch minutach nastepuje atak na złoto i srebro

a) dolar
b) złoto
c) srebro

Teraz szybko sprawdzamy czy nie mamy do czynienia z urojeniami i porównujemy co się w tym czasie dzieje z innymi tzw commodities jak ropa i miedź, które normalnie zachowują się podobnie

d) ropa

e) miedź

Jaki zatem wniosek?


Teraz jeszcze na szybko środa. W Ameryce duża wyprzedaż, DJ prawie -400 pkt., dobre usprawiedliwienie? Niekoniecznie, po pierwsze podobny czas ataku (mniejsza płynność),  po drugie w obliczu tego co się działo na giełdzie(mocne spadki), złoto trzymało się wyśmienicie w okolicach $1790 do momentu zamknięcia Comex'u.







piątek, 4 listopada 2011

Jak powstają monety.

Jako kontynuację wcześniej pokazanego filmu o wydobyciu srebra, trzeci z serii o tym jak bije się monety w Endeavour. Zapewne dla niektórych będzie fajną ciekawostką. Od siebie powiem że dla mnie jako laika wygląda to całkiem brutalnie :)





wtorek, 25 października 2011

Czy wprowadzenie limitów CFTC bedzie negatywne dla srebra?

Odniesieniem do tego wpisu będzie link z komentarzy ostatniego. Znany Kid Dynamite twierdzi że wprowadzenie limitów dla pojedyńczego gracza na rynku surowców(w USA) będzie negatywne dla srebra. Początkowo chciałem się odnieść do tego wyłącznie w komentarzach ale nie każdy pewnie je czyta, więc zdecydowałem że warto pokazać to na pierwszym planie.

Teraz powiem dlaczego nie zgadzam się z tą tezą. Po pierwsze Kid Dynamite  powtarza argument sceptyków na który nie pokazuje dowodu(o przepraszam, linkuje i pokazuje że JPMorgan potrafi zarabiać na wzrostach, co jest oczywiste, jeśli miałbym taki wpływ też korzystałbym z tego ale wpierw trzeba umieć rozróżnić określenie "krótkie pozycje NETTO"), ze JPMorgan tylko zabezpiecza się (hedge) przed pozycjami na LBMA w Londynie (pomijam fakt że w jakiejś części to prawda), a Comex w Nowym Jorku (choć tego nie mówi) wygląda na średnio istotną wieś. Chociaż śmiem zauważyć że jak przychodzi co do czego do widać wyraźnie kto głównie kręci pierdolnikiem, patrząc na czas i ruchy, zdecydowanie ciekawsza cześć dnia to prawie zawsze akcja w strefie czasowej EDT/EST.
Trzeba przyznać że Kid Dynamite potrafi cynicznie kąsić "silverbugów" w postaci stwierdzenia iż nie dopuszczają do siebie faktów i tak pewnie nie uwierzą i pójdą się wypłakać w miejsca swojego kultu czyli na fora i strony o tej samej tematyce.
Po drugie poplątało mu się coś kto tu kogo zapędza do rogu. Widać z danych COT ze to strona "short" czyli głownie JPMorgan wykorzystując swoja procentową pozycję (rynek srebra na Comex) w stosunku do ogółu robi w zasadzie co chce (czytaj zbija cenę) na tak małym jak sam zauważa rynku. Po drugiej stronie(czyli LONG) nie ma i nie zanosi się na odpowiednika JPMorgan(w sensie POJEDYŃCZEGO gracza na którego miałyby wpłynąć limity wprowadzane przez CFTC), wiec argument ze teraz grający na zwyżkę (LONG) nie będą mieli okazji do "przyciśnięcia" JPMorgan przez żądanie dostawy fizycznego metalu jest chybiony.

Jeśli już miałbym wyciągnąć wniosek iż ta decyzja może wpłynąć negatywnie na rynek srebra (nie uwzględniając wydarzeń polityczno-gospodarczych jak to co się dzieje w Europie, co wydaje się daremne) to powiedziałbym że mogłoby to wynikać z dwóch przyczyn 1) DaBoyz dostają więcej czasu w postaci uwzględnienia ich jako wyjątków (CFTC coś o tym napomniało a wygląda to trochę uznaniowo) 2) Jeśli punkt poprzedni nie sprawdzi się, DaBoyz mogą zaatakować ponownie ostatni raz aby definitywnie wyjść ze swojego bagna, przykładając swój palec do dalszej masakry, coś wg wypunktowanego scenariusza z tego linku.  Choć dane z raportów COT nie wskazują na duże prawdopodobieństwo takiego scenariusza. Cały czas mamy sytuację która wskazuje na bliski wystrzał w górę (tygodnie?). Chodzi o bardzo niski poziom pozycji short (obstawiających spadki) netto grupy tzw commericals w skład którego wchodzą Producer/Merchant i Swap Dealers. Ci ostatni przez kilka zeszłych tygodni wypozycjonowali się jeśli chodzi o Ag na niespotykane jak dla nich(nie robili tego przez ostatnie kilka lat), netto LONG (obstawiają wzrosty).

Jak będzie zobaczymy. Spotkałem się ostatnio z negatywnymi prognozami części analityków (do niedawna zagorzałych zwolenników) którzy redukują o połowę swoją ekspozycję, a nawet oczekują srebra po $10, ostro :)

Tymczasem sentymet dla metali  pogarsza się jeszcze bardziej, w piątek wg indexu HGNSI (Hulbert Gold Newsletter Sentiment Index) spadł do -13%

Osobiście pozostaje w takim miejscu jak stałem. Tu nie ma miejsca na emocje i sentymenty, choć nie można wykluczyć sytuacji w której krew może się jeszcze lać.


wtorek, 18 października 2011

Gadające głowy

Dzisiaj wpis bez zbędnego komentarza w postaci filmiki znalezionego u Turda mówiący sam za siebie. Patrząc na to z perspektywy czasu jest to przerażające, szczególnie to co mówi Benek. Teraz odnieś się do tego co mówi się dzisiaj w świecie i zastanów się kto co ma lub nie pod kontrolą i co lub nie można naprawić. Stąd wynika także moja pewność co do metali mimo iż sytuacja nie wydaje się wyglądać najlepiej, kto będzie cierpliwy zostanie wynagrodzony. Przykład znanaego Petera Shiffa pokazuje co warte są gadające i szydzące głowy w TV.




P.S. Jutro ważne posiedzenie CFTC które może zdecydować w jakimś stopniu o ograniczeniu pozycji DaBoyz, zobaczymy czy to nie jest marzenie ściętej głowy.

niedziela, 9 października 2011

Złoto "nie jest wsparte" na solidnym fundamencie


Na początek uaktualnienie informacji na temat ostatniego raportu COT, jest jeszcze bardziej pozytywny niż ostatni, szczególnie ten dla srebra. W troszkę lepszym klimacie te dane byłby jak rakieta na wzrosty. Big boys pokryli przez ostatni tydzień kolejne 22% krótkich pozycji netto dla Ag (ponad 5 tyś. kontraktów) do poziomu 18 923, gdybyśmy chcieli szukać porównania musielibyśmy się cofnąć 8 lat do 1 kwietnia 2003, srebro kosztowało wówczas około $4,5 za uncje. Ktoś asekuracyjnie mówiąc, zdecydowanie nie czuje się pewnie na dalsze spadki.
Ciekawie wygląda również Bank Participation Report za ostatni miesiąc, który potwierdza znacznie pokrywanie krótkich pozycji przez amerykańskie banki bulionowe. Pomimo to dwa z nich posiadają łącznie 76% wszystkich krótkich pozycji netto na Comex, czyniąc je "wysoce wpływowymi" instytucjami na kształtowanie papierowo-cyferkowej ceny.

Zupełnie przypadkiem natrafiłem oto na tzw eksperta. Ten człowiek zarządza pewnym hedge fund o nazwie Tiberius Asset Management. Włosy dęba mi stają na myśl że miałbym komuś takiemu powierzyć swoje oszczędności. Totalnie niezrozumienie tematu metali i naiwna argumentacja. Stwierdza iż ceny złota i srebra są napompowane przez popyt spekulantów(30% popytu inwestycyjnego), są efektem niejako desperacji,  z tego powodu w jego opinii powinniśmy dzisiaj wycenić złoto po $800. Podekscytowany dwukrotnie mówi że złoto nie ma dla niego stabilnego fundamentu co ujawnił prawie 400 dolarowy spadek w 3 dni, choć nie zadał sobie trudu na określenie prawdziwej przyczyny. Nie ma wzmianki o bankach bulionowych, centralnych i ich wyczynach, nie mówi o tym że aktywa powiązane ze złotem czy srebrem zostały w pierwszej kolejności wyprzedane przez rożnego rodzaju hedge funds z prostego powodu, jako jedyne wykazywały zyski (czego nie można powiedzieć ogólnie o giełdzie) które można stosunkowo szybko i łatwo upłynnić, uzyskać gotówkę na pokrycie innych krwawiących pozycji, ot cała filozofia.  W końcu jak to jest ze np HUI na przestrzeni ostatnich miesięcy nie licząc ostatnich dwóch tygodni w stosunku do DJ czy S&P radził sobie znacznie lepiej przy większych spadkach tych drugich.
Uważa że mamy nadwyżkę złota i srebra a niedobór innych metali np palladu czy miedzi i w nich widzi potencjał, choć przyjmując jego rozumowanie ich wykresy nie potwierdzają jego teorii. Czy banki centralne w różnych miejscach na świecie tak ochoczo byłby kupcem netto złota w takich warunkach?
Myśli że niedługo problem z Grecją czy zadłużeniem w USA w jakiś sposób zostaną rozwiązane co spowoduje poszukiwanie atrakcyjniejszego miejsca dla kapitału.
Sprawdziłem ich prognozy z ubiegłych lat, dokładniej złoto i srebro i powiem że nie wygląda super.





sobota, 1 października 2011

Spektakularny raport COT

Tego można było się spodziewać, najbardziej poinformowani spekulanci na świecie jeśli chodzi o metale, pokrywają krótkie pozycje jak zwariowani. To znak że ta nierówna gra nie będzie już trwała długo. Zapowiadają się gorące dni przed nami. Świetnie ujął to Gene Arensberg, zatem niech liczby mówią same za siebie. Zwróćcie uwagę że nie poruszamy się tutaj w sferze przypuszczeń, intuicji tylko konkretnych liczb.

Srebro

1) Do ubiegłego wtorku kiedy to następuje odcięcie danych do cotygodniowego raportu COT, commercials pokryli niewiarygodną ilość netto krótkich pozycji 16 446, srebro za ten sam okres spadło 19,8%. Obecnie ich pula netto wynosi 24 264, najmniej od listopada 2008, kiedy srebro kosztowało $10,33.

2) 16 446 to procentowo 40.4% ich puli, ostatni raz procentową redukcję podobnej wielkości odnotowano w 2003 (-47,7%, srebro kosztowalo wówczas $4,39)

3) Open interest (liczba otwartych kontraktów) spadł również znacznie bo o ponad 10 000 kontraktów do 101 539, ostatnio taki poziom odnotowano w sierpniu 2009, wówczas cena srebra wynosiła $14,28

4)  16446 kontraktów to największa tygodniowa redukcja od lutego 2006 ( wtedy 25046), srebro kosztowało wówczas $9,22 za uncje



Złoto



1) Od 6 września 2011 do ubiegłego wtorku, czyli przez 3 tygodnie złoto spadło $224,95 za uncje, commercials zredukowali netto 26,8% swoich pozycji, czyli 61 031 kontraktów.

2) Open interest  we wtorek wynosił 465 414, ostatnio podobny jego poziom był w lutym 2011 przy cenie złota $1341 za uncje.

3)  Od 2 sierpnia 2011 (wówczas cena złota $1659) cena wzrosła tymczasowo ponad poziom $1900 i powróciła w okolice $1650, w tym samym okresie commercials zredukowali 42% swojej puli shortów netto z 287 634 do 166 683 kontraktów w ubiegły wtorek. Zatem cena złota spadła $9 a commercials pozbyli się 42% netto krótkich pozycji, dokładnie 120 951.


Warto wiedzieć również że nie każdy short to manipulacja, część z nich jest prawdziwymi zabezpieczeniami np producentów, ale wg mnie jest to kroplą.

Myślę ze bardziej dosadnie nie można już tego powiedzieć, mam nadzieje że jest to zrozumiałe dla przeciętnego Kowalskiego.
Muszę podzielić się jeszcze jedną uwagą, zabawa z metalami to nie jest zwykła inwestycja, to jest krwawa wojna, a srebro to najbardziej brutalna bitwa. Używając jeszcze innego porównania określiłbym że jest ono jak boks, jeśli nie jesteś przygotowany od czasu do czasu na obicie "miski" nie zaprzątaj sobie tym głowy.