Nie tak dawno wspominalem przygotowaniu sie na podwyzki marginesu przez CME i przed chwila stalo sie jasne ze stalo sie to po raz drugi, tym razem +27% w stosunku do poprzedniego poziomu. Oznacza to ze handlujacy zlotem na "crimex" aby utrzymac sie nad powierzchnia wody musza pokazac glebsze kieszenie z uwagi na dzwignie. Po dzisiejszych wydarzeniach jest jasne ze nie kazdy mial glebokie :) Wszystko to w dosc ciekawym momencie kiedy nadszedl tydzien w ktorym wygasaja opcje na zlocie i srebrze, o czym w sumie w poprzednim poscie wspomnialem i ostrzegalem.
Czy zatem cos nam sie z dniem dzisiejszym zmienia, czy mielismy szczyt, czy czeka nas glebsza korekta? Jak zawsze powiem wszystko jest mozliwe, nie mam takiej wiedzy ale jesli chodzi o subiektywna opinie to powiem ze nie czeka nas glebsza korekta, a juz na pewno zadne pekniecie balonika, pamietaj pekniecie banki jest rownoznaczne z tym ze dane aktywa zostaja sprowadzone do parteru i zostaja tam. Zapomnij ze zobaczysz zloto kilkaset dolcow tansze.
Decyzja o podwyzce nie jest wielkim zaskoczeniem, duzo bylo spekulacji. Widac jak na dloni ze sa osoby ktore mialy te informacje wczesniej i to wykorzystaly w maksymalny sposob. Zeszly raport COT byl lekkim zaskoczeniem okazalo sie ze duzi chlopcy dolozyli troche krotkich pozycji, w ten piatek kiedy wyjdzie raport za okres do wczoraj, czyli wtorku (godzina odciecia danych do tego raportu to mniej wiecej 1:20 EDT, zamyka sie Comex) wykaze pewnie ze grubasy dolozyly "shortow" Z koleii za tydzien w nastepny piatek moze sie okazac ze ten sam raport wykaze znaczna redukcje krotkich pozycji. Jednak wowczas malo kto bedzie pamietal co sie dzisiaj stalo, nie bedzie to mialo wiekszego znaczenia. Jak dla mnie na 100% to nie jest manipulacja, sceptycy moga zostac sceptykami ale to ich sprawa.
Pamietaj ze sztuka nie polega na wchodzeniu wtedy kiedy rosnie i jest euforia tylko wtedy kiedy na ulicy leje sie krew i ciezko znalezc odwage aby wlozyc swoj palec. W teroii wydaje sie proste, w praktyce jest piekielnie trudne.
Najnowsze informacje, pogłoski ze świata surowców, ciekawe opinie, linki o ropie, złocie i srebrze.
środa, 24 sierpnia 2011
czwartek, 18 sierpnia 2011
Plotki o QE3, srebro na dolku?
Slychac coraz donosniejsze pokwakiwania o QE3, wczoraj napomknal o tym Goldman, dzisiaj Dan Pfeiffer z Bialego Domu, ile w tym prawdy ciezko ocenic, warto jednak zanotowac i poczekac do jeseni. Jesli juz jestemy przy analizach bankow, Wells Fargo zakomunikowal dzisiaj ze widzi banke na zlocie, martwi sie ze poleci w dol poniwaz "strach ze swiat zbliza sie do konca" ma ucichnac :) Po drugiej stronie mamy JP Morgan, ktory przed kilkoma dniami prognozowal zloto po $2500 do konca roku. Jak trafnie zauwazyl Jesse, klamce mozesz wybrac sobie sam/a.
W przyszlym tygodniu w czwartek wygasaja opcje na zloto i srebro, okres czesto wykorzystywany do "zadym", jesli lubisz krotkie okresy polecam zwiekszenie ostroznosci
Slysze takze coraz wiecej glosow na temat rajdu srebra do $50 od mojej wieruszki analitykow zlota i srebra, o czym wspominalem w poprzednim wpisie, ocenimy za niedlugi czas. Wtrace tutaj iz po pamietnej majowej masakrze bylo bardzo wiele glosow na temat tego iz banka na srebrze pekla. Chce zatem zauwazyc iz charakterystyczna cecha banek jest to iz padaja na dno i zdychaja w tym samym miejscu, nie ma zadnych odbic. Czy tak wyglada zatem dzisiaj sprawa z Ag? Jak tlumaczyc fakt iz jeden z najbardziej zmiennych surowcow w okresie ostatniej paniki na gieldach stracil tak malo?
Z raportu COT ktorego swietna analize i do ktorej goraco zachecam, mozesz przeczytac tutaj. Wynika z niej iz na srebrze utworzylo sie najprawdopodobniej dno (okolice $37), wynikajace z tego iz jedni najbardziej poinformowanych spekulantow na swiecie pozycjonuja sie na wzrosty. Do zeszlego wtorku(cena spot dolowala w okolicach $37 za uncje) zmniejszyli swoja ekspozycje netto z krotkimi pozycjami o niesamowita ilosc 9247 kontraktow dla Ag, czyli prawie 21% kiedy cena spot spdala 8% za ten sam okres. Podobnie zmniejszona zostala ilosc netto krotkich pozycji w przpadku zlota dla tej samej grupy tzw "commercials", o prawie 40000 kontraktow, choc w tym przypadku pozostala liczba jest wciaz wysoka.
Warto zaznaczyc iz w obu przypadkach zmniejszal sie tzw open interest, liczba otwartych kontraktow, co swiadzy o dosc gwaltownej potrzebie pokrywania "shortow" przy wzrastajacych cenach.
W przyszlym tygodniu w czwartek wygasaja opcje na zloto i srebro, okres czesto wykorzystywany do "zadym", jesli lubisz krotkie okresy polecam zwiekszenie ostroznosci
Slysze takze coraz wiecej glosow na temat rajdu srebra do $50 od mojej wieruszki analitykow zlota i srebra, o czym wspominalem w poprzednim wpisie, ocenimy za niedlugi czas. Wtrace tutaj iz po pamietnej majowej masakrze bylo bardzo wiele glosow na temat tego iz banka na srebrze pekla. Chce zatem zauwazyc iz charakterystyczna cecha banek jest to iz padaja na dno i zdychaja w tym samym miejscu, nie ma zadnych odbic. Czy tak wyglada zatem dzisiaj sprawa z Ag? Jak tlumaczyc fakt iz jeden z najbardziej zmiennych surowcow w okresie ostatniej paniki na gieldach stracil tak malo?
Z raportu COT ktorego swietna analize i do ktorej goraco zachecam, mozesz przeczytac tutaj. Wynika z niej iz na srebrze utworzylo sie najprawdopodobniej dno (okolice $37), wynikajace z tego iz jedni najbardziej poinformowanych spekulantow na swiecie pozycjonuja sie na wzrosty. Do zeszlego wtorku(cena spot dolowala w okolicach $37 za uncje) zmniejszyli swoja ekspozycje netto z krotkimi pozycjami o niesamowita ilosc 9247 kontraktow dla Ag, czyli prawie 21% kiedy cena spot spdala 8% za ten sam okres. Podobnie zmniejszona zostala ilosc netto krotkich pozycji w przpadku zlota dla tej samej grupy tzw "commercials", o prawie 40000 kontraktow, choc w tym przypadku pozostala liczba jest wciaz wysoka.
Warto zaznaczyc iz w obu przypadkach zmniejszal sie tzw open interest, liczba otwartych kontraktow, co swiadzy o dosc gwaltownej potrzebie pokrywania "shortow" przy wzrastajacych cenach.
wtorek, 9 sierpnia 2011
Strachy z czasow Lehmana
Dziwny mamy czas, dwa dobre dni jazdy na DJ i ten paniczny sentyment. Strachy z czasow Lehmana powstaly ze zmarlych. Czy uwazam iz czeka nas powtorka? Nie sadze, chociaz nie sadze nie oznacza niemozliwe. Szczwane lisy zyja dla takich czasow.
Jedno rzucajace sie zaskoczenie to wzgleda sila dolara i brak odwrotu od obligacji amerykanskich tuz po znanej juz kazdemu wiadomosci o obnizeniu rating'u. Normalna reakcja w takiej sytuacji byloby inteligentne "przeniesienie" w bezpieczniejsze miejsce, a tu prosze zaskoczenie, ped do obligacji przybral nawet na sile. Ciekawe jest tez to ze nastapilo zerwanie "wiezi" tego samego nastawienia do zlota i innych aktywow. Zloto zachowuje sie tak jak powinno, czyli pelni role ubezpieczenia przed niepewnoscia, kropka. Jedyne co mi sie nie podoba to jakby nie patrzec stroma swieca na zlocie od dobrych paru dni, co sugeruje dwie opcje. Pierwsza ze mamy do czynienia z sytuacja bliska game over w ktorej mamy panike "szorciarzy", druga w ktorej opierajac sie raportem z kontraktami terminowymi widzimy pozycjonowanie sie na cofke. W dobrym tonie jest takze przygotowanie sie mentalnie na podwyzki marginesu na zlocie przez CME, w ubiegly czwartek poszla plota o rzekomym podniesieniu, zlotu sie oberwalo i to nie tylko dlatego ze gielda leciala w dol.
Wyglada na to ze Turk mial po raz kolejny racje, zapowiedzial ze ze spokojnego lata beda nici i sie spelnia.
Srebro od strony COT wyglada neutralnie, czy mamy cisze przed burza z rajdem do $50? Nie wiem, oprocz J. Turka slyszalem to jeszcze z jednego zrodla.
Jak to okresli Faber jutro moze byc dniem prawdy kiedy Benio pokaze czy jest amatorem czy prawdziwym drukarzem ze znanymi konsekwencjami, pozyjemy zobaczymy, jesli nie to troche dalszej zwalki.
Jedno rzucajace sie zaskoczenie to wzgleda sila dolara i brak odwrotu od obligacji amerykanskich tuz po znanej juz kazdemu wiadomosci o obnizeniu rating'u. Normalna reakcja w takiej sytuacji byloby inteligentne "przeniesienie" w bezpieczniejsze miejsce, a tu prosze zaskoczenie, ped do obligacji przybral nawet na sile. Ciekawe jest tez to ze nastapilo zerwanie "wiezi" tego samego nastawienia do zlota i innych aktywow. Zloto zachowuje sie tak jak powinno, czyli pelni role ubezpieczenia przed niepewnoscia, kropka. Jedyne co mi sie nie podoba to jakby nie patrzec stroma swieca na zlocie od dobrych paru dni, co sugeruje dwie opcje. Pierwsza ze mamy do czynienia z sytuacja bliska game over w ktorej mamy panike "szorciarzy", druga w ktorej opierajac sie raportem z kontraktami terminowymi widzimy pozycjonowanie sie na cofke. W dobrym tonie jest takze przygotowanie sie mentalnie na podwyzki marginesu na zlocie przez CME, w ubiegly czwartek poszla plota o rzekomym podniesieniu, zlotu sie oberwalo i to nie tylko dlatego ze gielda leciala w dol.
Wyglada na to ze Turk mial po raz kolejny racje, zapowiedzial ze ze spokojnego lata beda nici i sie spelnia.
Srebro od strony COT wyglada neutralnie, czy mamy cisze przed burza z rajdem do $50? Nie wiem, oprocz J. Turka slyszalem to jeszcze z jednego zrodla.
Jak to okresli Faber jutro moze byc dniem prawdy kiedy Benio pokaze czy jest amatorem czy prawdziwym drukarzem ze znanymi konsekwencjami, pozyjemy zobaczymy, jesli nie to troche dalszej zwalki.
czwartek, 4 sierpnia 2011
Metale w czasach pop-długu.
Nie lubie nakrecac kiedy osiagamy nowe szczyty, zatem zachowam sobie ta okazje na sytuacje kiedy "krew bedzie lala sie na ulicy". Za kazdym razem nie moge sie nadziwic jak szybko potrafi zmienic sie sentyment.
Zloto idzie ostatnio mocno w gore, spora czesc obserwatorow jest podekscytowanych, milosnicy wskaznikow spogladaja na RSI, ktory w dniu dzisiejszym znajduje sie w okolicach 80, sugerujacy znaczne wykupienie.
Raport COT dla zlota przedstawiajacy co dzieje sie na gieldzie COMEX przez ostatnie kilka tygodni dosc jednoglosnie pokazywal ze DaBoyz czuja sie coraz pewniej, poniewaz tygodniowo dodawali do puli znaczne ilosci krotkich pozycji (gra na spadek) od 20000 do 40000 na tydzien przy jednoczesnym zwiekszaniu tzw "open interest" (liczba otwartych kontraktow). Tak bylo do ubieglego wtorku 26 lipca, kiedy liczba otwartych kontraktow wynosila 536 tys, jednk w piatek niespodziewanie ulegla znaczemu zmniejszeniu o 18 tys, co przy rosnacej cenie zlota jest najprawdopodobniej sytuacja w ktorej banki bulionowe pokrywaja swoje "shorty".
Jesli w przyszlosci chcesz wiedziec czy mamy do czynienia z sytuacja "game over" na papierowym metalu, niezaleznie od tego czy jest to srebro czy zloto obserwuj jak zmienia sie cena metalu w stosunku do open interest. Pikujace ceny metali przy konsekwentnym spadku liczby otwartych kontraktow beda swiadczyc o bojazliwosci DaBoyz, z racji ich wielkiej obecnosci po stronie "short", jesli wogole mozna powiedziec ze oni majac dostep do nielimitowanych srodkow i boja sie czegos. Jak to sie mowi jedna jaskolka wiosny nie czyni, zatem spokojnie obserwujemy, na dzien dzisiejszy jestem zdania ze ktos przygotowuje nam tymczasowa zasadzke, jednak dnia ani godzimy nie znasz. Pamietaj ze jestes dlugoterminowym inwestorem wiec Ciebie to nie dotyczy :)
Ciekawostka jest takze to jak zachowuje sie gielda oraz metale po ogloszeniu zwiekszenia limitu dlugu.
Spore grono osob bylo przekonanych iz po podniesieniu progu metale czeka szybka korekta a gielde wzrosty, co sugerowalyby ruchy tej pary na kazda wiadomosc o kompromisie badz jego braku. W pierwszym przypadku metale spadaly a gielda szla w gore, w drugim na odwrot co wydawalo sie troche dziwne w przypadku zlota i srebra. Wyzszy limit dlugu na moje rozumowanie oznacza ze pieniadze w jakis sposob powinny sie "urodzic", co pociaga za soba szybsze lub pozniejsze wprowadzenie QE3 w jakiejkolwiek formie wywierajac presje inflacyjna, dlaczego tak sie dzialo, zastanawiam sie do teraz.
Z kolei gielda obecnie wyraznie pod presja spadkowa mimo zwiekszenia limitu dlugu sugerujacego zwiekszenie podazy pieniadza. To troche tak jakby sugerowac ze QE1 i QE2 nie mialy wplywu na pompowanie gieldy. Obecne reakcje pokazuja ze sytuacja jest odmienna od tamych co mozemy odczytac jako podniesienie flagi ostrzegawczej.
Zloto idzie ostatnio mocno w gore, spora czesc obserwatorow jest podekscytowanych, milosnicy wskaznikow spogladaja na RSI, ktory w dniu dzisiejszym znajduje sie w okolicach 80, sugerujacy znaczne wykupienie.
Raport COT dla zlota przedstawiajacy co dzieje sie na gieldzie COMEX przez ostatnie kilka tygodni dosc jednoglosnie pokazywal ze DaBoyz czuja sie coraz pewniej, poniewaz tygodniowo dodawali do puli znaczne ilosci krotkich pozycji (gra na spadek) od 20000 do 40000 na tydzien przy jednoczesnym zwiekszaniu tzw "open interest" (liczba otwartych kontraktow). Tak bylo do ubieglego wtorku 26 lipca, kiedy liczba otwartych kontraktow wynosila 536 tys, jednk w piatek niespodziewanie ulegla znaczemu zmniejszeniu o 18 tys, co przy rosnacej cenie zlota jest najprawdopodobniej sytuacja w ktorej banki bulionowe pokrywaja swoje "shorty".
Jesli w przyszlosci chcesz wiedziec czy mamy do czynienia z sytuacja "game over" na papierowym metalu, niezaleznie od tego czy jest to srebro czy zloto obserwuj jak zmienia sie cena metalu w stosunku do open interest. Pikujace ceny metali przy konsekwentnym spadku liczby otwartych kontraktow beda swiadczyc o bojazliwosci DaBoyz, z racji ich wielkiej obecnosci po stronie "short", jesli wogole mozna powiedziec ze oni majac dostep do nielimitowanych srodkow i boja sie czegos. Jak to sie mowi jedna jaskolka wiosny nie czyni, zatem spokojnie obserwujemy, na dzien dzisiejszy jestem zdania ze ktos przygotowuje nam tymczasowa zasadzke, jednak dnia ani godzimy nie znasz. Pamietaj ze jestes dlugoterminowym inwestorem wiec Ciebie to nie dotyczy :)
Ciekawostka jest takze to jak zachowuje sie gielda oraz metale po ogloszeniu zwiekszenia limitu dlugu.
Spore grono osob bylo przekonanych iz po podniesieniu progu metale czeka szybka korekta a gielde wzrosty, co sugerowalyby ruchy tej pary na kazda wiadomosc o kompromisie badz jego braku. W pierwszym przypadku metale spadaly a gielda szla w gore, w drugim na odwrot co wydawalo sie troche dziwne w przypadku zlota i srebra. Wyzszy limit dlugu na moje rozumowanie oznacza ze pieniadze w jakis sposob powinny sie "urodzic", co pociaga za soba szybsze lub pozniejsze wprowadzenie QE3 w jakiejkolwiek formie wywierajac presje inflacyjna, dlaczego tak sie dzialo, zastanawiam sie do teraz.
Z kolei gielda obecnie wyraznie pod presja spadkowa mimo zwiekszenia limitu dlugu sugerujacego zwiekszenie podazy pieniadza. To troche tak jakby sugerowac ze QE1 i QE2 nie mialy wplywu na pompowanie gieldy. Obecne reakcje pokazuja ze sytuacja jest odmienna od tamych co mozemy odczytac jako podniesienie flagi ostrzegawczej.
środa, 13 lipca 2011
"Zloto to nie pieniadz"
W dniu dzisiejszym Benio zeznawal przed Kongresem i mozna powiedziec ze w swietle wydarzen i oparciu o slowa ktore padly moze sie wydawac tragikomiczny. Podczas Q&A Ron Paul spytal go czy uwaza zloto za pieniadz, w odpowiedzi uslyszal ze nie i wyjasnil ze jest to metal szlachetny. Drugie pytanie to byl wedlug mnie cios ktory sprowadzil juz Benia na deski. Ron zapytal wowczas dlaczego zatem centralne banki przechowuja zloto, w odpowiedzi uslyszal ze to tradycja. Tak sie zastanawiam czy jestem juz takim trolem metalowym czy takze jeszcze kogos ubawilo to po pachy? Najwyrazniej kilka tysiecy lat historii to za malo dla niektorych.
Co ciekawe inni przedstawiciele finansowej wieruszki zaczynaja mowic od rzeczy. Sekretarz skarbu T. Geithner kilka dni temu powiedzial dla prasy:
Americans faced a tough economy and that it would “feel very hard, harder than anything they’ve experienced in their lifetime.”
Mozemy sie zastanawiac skad on to wie, przeciez do niedawna twierdzil cos innego. Byc moze zapomnial ze w latach 2007-2010 z pomoca kolegow mowil ze za pomoca roznego rodzaju "poluznien finansowych" zbawil swiat i sprowadzi go na droge wzrostu.
Co ciekawe inni przedstawiciele finansowej wieruszki zaczynaja mowic od rzeczy. Sekretarz skarbu T. Geithner kilka dni temu powiedzial dla prasy:
Americans faced a tough economy and that it would “feel very hard, harder than anything they’ve experienced in their lifetime.”
Mozemy sie zastanawiac skad on to wie, przeciez do niedawna twierdzil cos innego. Byc moze zapomnial ze w latach 2007-2010 z pomoca kolegow mowil ze za pomoca roznego rodzaju "poluznien finansowych" zbawil swiat i sprowadzi go na droge wzrostu.
wtorek, 28 czerwca 2011
Ocena sytuacji
Biezaca sytuacja na rynkach jest bardzo ciekawa, mamy ostre lanie koszyka tzw. commodities, wlaczajac w to uwaznie w tym miejscu obserwowane srebro, zloto i rope. Sentyment jest wzglednie mowiac malo ciekawy, sporo osob jest mowiac za przeproszeniem posranych w gacie, co widac chocby na przykladnie Ag. Od pamietnej masakry w poczatku maja, mielismy dwie nieudane proby rajdowe w okolice $38 - $39, po czym dosc wyrazny spadek na nizsze poziomy do dzisiejszego $33,50 bez wiekszych odbic, nie widac nastawienia na wykupywanie dolkow cenowych. Sentyment przelal sie jak zauwazyl Dan Norcini na wyrzedaz rajdow, z inflacyjnego na deflacyjny strachem wywolanym przez brak dodatkowych stymulatorow. Od jakiego czasu mowilo sie duzo o braku kolejnej porcji QE co bylo widac na gieldach, w zeszlym tygodniu Benek nie napomknal nic specjalnego dla hordy spekulantow ale zostawil sobie uchylone drzwi na mozliwa interwencje. Chce w tym miejscu powiedziec iz nie wirzeze w brak dalszych pakietow stymulacyjnych, system bez dodatkowego dlugu poprostu sie zawali, co zreszta jest potrzebne aby zaczac cos w oparciu o zdrowe fundamenty. Zerkajac na Grecje nie wydaje sie to jednak proste, ludzie chca zyc, najlepiej tak jak kiedys lub porywnywalnie, trudno jest zaakceptowac nowa rzeczywistosc.
Wyglada ze nie za bardzo mozna od tak wcielic w zycie nowa runde QE. Tym razem byc moze trzeba bedzie wymyslic jakas nowa nazwe, nowy trik, np wyprzedaz zlota przez IMF celem pomocy "swinia"? Wydaje mi sie ze teraz oczy powinne byc zwrocone na to co bedzie sie dziac w USA w sierpniu, kiedy bedzie glosowanie za zwiekszeniem konstytucyjnego limitu dlugu ktory juz lub za chwile zostanie przekroczony i tautaj upatrywalbym impulsu stymulacyjnego. Nie zdziwilbym sie gdyby FED przyszykowal jakas wakacyjna niespodzianke, duzo zalezy od tego co dalej bedzie sie dzialo na gieldach i wskaznikami ekonomicznymi. Jesli bedzie niedobrze to oznacza szybsza reakcje Benka bojacego sie jak ognia slowa deflacja.
Niewiarygodnie silnym sufitem na zlocie okazal sie poziom $1550 za uncje, testowany w ostatnich tygodniach przynajmniej z 10 razy i perfidnie atakowany przez DaBoyz. Do zeszlego tygodnia Au zachowywalo sie zreszta swietnie, pokazujac swoja sile, szczegolnie wyrazona w funtach brytyjskich czy euro, co jak powtarzam warto obserwowac, sama cena wyrazana w usd moze byc czasem mylaca.
Dzisiaj mielismy dzien w ktorym wygasaly opcje na Comexie dla zlota i srebra, jak wspomnialem wczesniej w kaciku spekulanta (ktory zreszta czasami warto obserwowac), 75% z nich to byla gra na spadek (puts), okolo 6500 "lotow" dla Au z cena $1500, zwazywszy na to iz kilka dni temu flirtowalismy z poziomem 1550-60 brutalny atak wydaje sie ciekawostka parzac z jaka cena zloto oscylowalo w dniu dzisiejszym.
Sporo komentuje sie na temat tych wydarzen, Turk spalil sie ostatnio dwa razy, najpierw wydzial formacje flagi na srebrze, ostatnio powiedzial ze dno to bylo $35. Turd stracil na spekulacji sporo pieniedzy i krotkookresowo zaczal byc bardzo bojazliwy. G. Arensberg mowi ze jesli nie odpadnie kolo ze swiatowej gospodarki dno dla juniorow jest blisko wspierajac sie obserwacja ciekawych wykresow oraz analiza raportu COT.
Jesli juz mowa o tym raporcie to powstala zaskakujaca rozbieznosc, srebro prezentuje sie tak jakby chcialo niedlugo wystrzelic do gory, ilosc krotkich pozycji jest w tym przypadku bardzo pozytywna dla srebra, z koleii zloto przeciwnie, ilosc krotkich pozycji bankow bulionowych jest znaczna co sugeruje ze czuja sie pewnie, przynajmniej tak bylo do zeszlego wtorku. Ten rozdzwiek troche mnie zastanawia krotkoterminowo, jednak trzeba miec swiadomosc ze mimo wszystko to tylko ewentualny szum.
Warto pamietac ze najepszy czas na wejscie to czas ktory wydaje sie najgorszy, czyli wtedy kiedy na ulicy leje sie krew. Czy to juz teraz? Nie wiem. Patrzac od strony fundamentow wszystko jest ok, popyt z Chin i Indii nie slabnie, Rosja nie odpuszcza, magazyny Comexu coraz szczuplejsze, backwardation wciaz sie utrzymuje, ogolnie na swiecie dzieje sie zbyt duzo zlego, choc z tym zlym to roznie bywa, np. po trzesieniu w Japonii gdzie zloto powinno isc w gore, poszlo w dol bo tak zdecydowaly algorytmy hedge funds klasyfikujac je z innymi o zgrozo jako ryzykowna inwestycje.
Ciekawa sprawa ktora miala miejsce w srodku zeszlego tygodnia a na ktora nalezy zwrocic uwage miedzynarodowa interwencja i rzucenie 60 mln barylek, w tym 30mln z USA w ciagu 30 dni ze swoich rezerw, z tzw. SPR, co zadzialalo na koszyk commodities jak w powiedzieniu o "wrzuceniu kota pomiedzy golebie", gielda walnela w dol.
Amerykanski sekretarz ds. energii Chu zmienil sie w sekretarza ds. gospodarki i oswiadczyl:
"We are taking this action in response to the ongoing loss of crude oil due to supply disruptions in Libya and other countries, and their impact on the global economic recovery."
Tyle na temat oficjalnego stanowiska. Historycznie od powstania SPR w latach 70, uzyto go dwa razy w 1991 podczas wydarzen w Iraku, oraz w 2005 po huraganie Katrina, oficjalnie SPR ma sluzyc na wypadek sytuacji wyjatkowych po zatwierdzeniu przez prezydenta.
Od czasu wydarzen w Libii swiat tracil dziennie okolo 1,5mln barylek (zuzycie dzienne na swiecie to okolice 89mln) czyli w przyblizeniu 130mln barylek, nie jest to zatem liczba powalajaca. Na chwile obecna nie ma mowy o niedoborze ropy, jesli chcesz mozesz ja miec. Aktulne rezerwy strategiczne w USA to okolo 1,1 mld barylek, sporo. Mozna przypuszczac ze IEA chciala z jakiegos innego powodu popchnac ceny w dol, byc moze jest to zwiazane z wyborami w ktorych Obama traci popularnosc tuz przed szczytowym sezonem letnim dla kierowcow w USA, a byc moze jak uwaza G. Arensberg jest to ukryty bailout kontrolowanych przez rzad firm naftowych ze zlymi tzw. "hedge book". Sensownosc tego posuniecia byla taka jak 5-krotne zwiekszenie marginesu dla Ag w ciagu 10 handlowych dni, czy 15% spadek srebra w 10 min pamietnego maja.
Update: Sprostowanie na temat rezerw USA, aktualnie to okolo 730 mln barylek, liczba 1100 mln to suma wszystkich krajow z rezerwami.
Wyglada ze nie za bardzo mozna od tak wcielic w zycie nowa runde QE. Tym razem byc moze trzeba bedzie wymyslic jakas nowa nazwe, nowy trik, np wyprzedaz zlota przez IMF celem pomocy "swinia"? Wydaje mi sie ze teraz oczy powinne byc zwrocone na to co bedzie sie dziac w USA w sierpniu, kiedy bedzie glosowanie za zwiekszeniem konstytucyjnego limitu dlugu ktory juz lub za chwile zostanie przekroczony i tautaj upatrywalbym impulsu stymulacyjnego. Nie zdziwilbym sie gdyby FED przyszykowal jakas wakacyjna niespodzianke, duzo zalezy od tego co dalej bedzie sie dzialo na gieldach i wskaznikami ekonomicznymi. Jesli bedzie niedobrze to oznacza szybsza reakcje Benka bojacego sie jak ognia slowa deflacja.
Niewiarygodnie silnym sufitem na zlocie okazal sie poziom $1550 za uncje, testowany w ostatnich tygodniach przynajmniej z 10 razy i perfidnie atakowany przez DaBoyz. Do zeszlego tygodnia Au zachowywalo sie zreszta swietnie, pokazujac swoja sile, szczegolnie wyrazona w funtach brytyjskich czy euro, co jak powtarzam warto obserwowac, sama cena wyrazana w usd moze byc czasem mylaca.
Dzisiaj mielismy dzien w ktorym wygasaly opcje na Comexie dla zlota i srebra, jak wspomnialem wczesniej w kaciku spekulanta (ktory zreszta czasami warto obserwowac), 75% z nich to byla gra na spadek (puts), okolo 6500 "lotow" dla Au z cena $1500, zwazywszy na to iz kilka dni temu flirtowalismy z poziomem 1550-60 brutalny atak wydaje sie ciekawostka parzac z jaka cena zloto oscylowalo w dniu dzisiejszym.
Sporo komentuje sie na temat tych wydarzen, Turk spalil sie ostatnio dwa razy, najpierw wydzial formacje flagi na srebrze, ostatnio powiedzial ze dno to bylo $35. Turd stracil na spekulacji sporo pieniedzy i krotkookresowo zaczal byc bardzo bojazliwy. G. Arensberg mowi ze jesli nie odpadnie kolo ze swiatowej gospodarki dno dla juniorow jest blisko wspierajac sie obserwacja ciekawych wykresow oraz analiza raportu COT.
Jesli juz mowa o tym raporcie to powstala zaskakujaca rozbieznosc, srebro prezentuje sie tak jakby chcialo niedlugo wystrzelic do gory, ilosc krotkich pozycji jest w tym przypadku bardzo pozytywna dla srebra, z koleii zloto przeciwnie, ilosc krotkich pozycji bankow bulionowych jest znaczna co sugeruje ze czuja sie pewnie, przynajmniej tak bylo do zeszlego wtorku. Ten rozdzwiek troche mnie zastanawia krotkoterminowo, jednak trzeba miec swiadomosc ze mimo wszystko to tylko ewentualny szum.
Warto pamietac ze najepszy czas na wejscie to czas ktory wydaje sie najgorszy, czyli wtedy kiedy na ulicy leje sie krew. Czy to juz teraz? Nie wiem. Patrzac od strony fundamentow wszystko jest ok, popyt z Chin i Indii nie slabnie, Rosja nie odpuszcza, magazyny Comexu coraz szczuplejsze, backwardation wciaz sie utrzymuje, ogolnie na swiecie dzieje sie zbyt duzo zlego, choc z tym zlym to roznie bywa, np. po trzesieniu w Japonii gdzie zloto powinno isc w gore, poszlo w dol bo tak zdecydowaly algorytmy hedge funds klasyfikujac je z innymi o zgrozo jako ryzykowna inwestycje.
Ciekawa sprawa ktora miala miejsce w srodku zeszlego tygodnia a na ktora nalezy zwrocic uwage miedzynarodowa interwencja i rzucenie 60 mln barylek, w tym 30mln z USA w ciagu 30 dni ze swoich rezerw, z tzw. SPR, co zadzialalo na koszyk commodities jak w powiedzieniu o "wrzuceniu kota pomiedzy golebie", gielda walnela w dol.
Amerykanski sekretarz ds. energii Chu zmienil sie w sekretarza ds. gospodarki i oswiadczyl:
"We are taking this action in response to the ongoing loss of crude oil due to supply disruptions in Libya and other countries, and their impact on the global economic recovery."
Tyle na temat oficjalnego stanowiska. Historycznie od powstania SPR w latach 70, uzyto go dwa razy w 1991 podczas wydarzen w Iraku, oraz w 2005 po huraganie Katrina, oficjalnie SPR ma sluzyc na wypadek sytuacji wyjatkowych po zatwierdzeniu przez prezydenta.
Od czasu wydarzen w Libii swiat tracil dziennie okolo 1,5mln barylek (zuzycie dzienne na swiecie to okolice 89mln) czyli w przyblizeniu 130mln barylek, nie jest to zatem liczba powalajaca. Na chwile obecna nie ma mowy o niedoborze ropy, jesli chcesz mozesz ja miec. Aktulne rezerwy strategiczne w USA to okolo 1,1 mld barylek, sporo. Mozna przypuszczac ze IEA chciala z jakiegos innego powodu popchnac ceny w dol, byc moze jest to zwiazane z wyborami w ktorych Obama traci popularnosc tuz przed szczytowym sezonem letnim dla kierowcow w USA, a byc moze jak uwaza G. Arensberg jest to ukryty bailout kontrolowanych przez rzad firm naftowych ze zlymi tzw. "hedge book". Sensownosc tego posuniecia byla taka jak 5-krotne zwiekszenie marginesu dla Ag w ciagu 10 handlowych dni, czy 15% spadek srebra w 10 min pamietnego maja.
Update: Sprostowanie na temat rezerw USA, aktualnie to okolo 730 mln barylek, liczba 1100 mln to suma wszystkich krajow z rezerwami.
czwartek, 5 maja 2011
Kryminalna aktywnosc
Takiej rzezni nie pamietaja najstarsi gorale. Tak moga wygladac syndromy na swiecie bez kolejnej porcji quantitative easing.
Grupa CME chciala zwiekszyc plynnosc i jej sie to udalo tylko na opak, lawina ruszyla i pochlonela na drodze prawie wszystko, wystraszono publike. Zloto spadlo prawie $50 a srebro $5, co mowi sporo o tym dniu. Zsynchronizowana akcja wyczyscila zapewne tysiace kont i nabila kieszenie Da Boyz, pociagajac za soba caly koszyk innych tzw. commodities, dziwnym zbiegiem okolicznosci rozpoczelo sie od srebra w niedziele. Do tego slowotok z ECB dolozyl swoje ziarenko i dolar wyraznie umocnil sie w stosunku do euro w krtytycznym dla siebie momencie (sytuacja z indeksem dolara), wydaje sie zupelnie przypadkowa, tylko czy na pewno? Jeden widzi banke, drugi kryminalna aktywnosc, ktora powinno sie zajac CFTC, nie bede nikogo przekonywal, niech kazdy sam osadzi.
Trzeba sie uderzyc w piers i powiedziec jasno ze w niektorych sprawach mylilem sie, choc bylo tez kilka trafnych uwag, chce jedank powiedziec iz stanowisko co do pekniecia banki mam niezmienne, uwazam ze w niedlugim czasie bedziemy osiagali nowe szczyty, choc niekoniecznie do lata.
Na pocieszenie powiem iz jest swiatelko w tunelu, choc srebro jeszcze nie jest na wyprzedanym terytorium, tylko ciut ponad, to zachowanie obserwowanych przeze mnie juniorow wskazuje iz mamy do czynienia z podobna przepowiednia jaka probowaly nam uzmyslowic akcje branzowych spolek przed korekta, z tym ze w druga strone.
Grupa CME chciala zwiekszyc plynnosc i jej sie to udalo tylko na opak, lawina ruszyla i pochlonela na drodze prawie wszystko, wystraszono publike. Zloto spadlo prawie $50 a srebro $5, co mowi sporo o tym dniu. Zsynchronizowana akcja wyczyscila zapewne tysiace kont i nabila kieszenie Da Boyz, pociagajac za soba caly koszyk innych tzw. commodities, dziwnym zbiegiem okolicznosci rozpoczelo sie od srebra w niedziele. Do tego slowotok z ECB dolozyl swoje ziarenko i dolar wyraznie umocnil sie w stosunku do euro w krtytycznym dla siebie momencie (sytuacja z indeksem dolara), wydaje sie zupelnie przypadkowa, tylko czy na pewno? Jeden widzi banke, drugi kryminalna aktywnosc, ktora powinno sie zajac CFTC, nie bede nikogo przekonywal, niech kazdy sam osadzi.
Trzeba sie uderzyc w piers i powiedziec jasno ze w niektorych sprawach mylilem sie, choc bylo tez kilka trafnych uwag, chce jedank powiedziec iz stanowisko co do pekniecia banki mam niezmienne, uwazam ze w niedlugim czasie bedziemy osiagali nowe szczyty, choc niekoniecznie do lata.
Na pocieszenie powiem iz jest swiatelko w tunelu, choc srebro jeszcze nie jest na wyprzedanym terytorium, tylko ciut ponad, to zachowanie obserwowanych przeze mnie juniorow wskazuje iz mamy do czynienia z podobna przepowiednia jaka probowaly nam uzmyslowic akcje branzowych spolek przed korekta, z tym ze w druga strone.
środa, 4 maja 2011
Jedna wielka hucpa
UPDATE: patrz kącik spekulanta na temat marginesu.
Z niecierpliwoscia bede czekal na piatkowy raport COT, do ktorego dane przez tydzien zbierane sa wlasnie do kazdego wtorku wlacznie. Ostatni dla srebra byl szczegolnie spektakularny z duza iloscia pokrytych krotkich pozycji przez Da Boyz. Mysle ze nadchodzacy bedzie oszalamiajacy od strony redukcji dlugich pozycji pozostalych uczestnikow, zobaczmy.
Wiosenne niedzwiedzie przebudzily sie na dobre, "krakowiaki" na srebrze zapieraja dech. Czy ja sie tego spodziewalem? Szczerze odpowiem ze nie, przynajmniej w takiej skali z takim przyspieszeniem, od ostatniego szczytu zdolowalismy na Ag cos kolo 16%. Czy uwazam ze pekla, badz wlasnie peka banka na srebrze? Nie. Czy spanikowalem i sie ulatniam? Nie. To co sie dzieje to wplyw papierowo-cyferkowego rynku, dopoki sytuacji nie bedzie kierowala prawdziwa podaz i popyt bedziemy mieli ekstremalne sytuacje w obie strony.
Jak zapewene wiekszosc juz wie, wykorzystano perfidnie fakt iz z niedzieli na poniedzialek, wcale badz w ograniczonym wymiarze dziala Azja oraz nie dzialal Londyn, dwa miejsce ktore oprocz Nowego Jorku maja cos do powiedzenia. Ruch z uwagi na wspomniana sytuacje byl ogromny, 200 000 kontraktow netto na zlocie i 150 000 na srebro, przynajmniej tak wyczytalem u Eda Steera. W przeciagu minuty srebro spadlo prawie $6, niewyobrazalne, ktos tu dostal pewnie zawalu, ktos sie cieszyl, za dlugo nie szukalbym jednak. Taki ruch jeszcze nie tak dawno zajmowal rok, a tutaj 1 minuta i prosze :)
Sytuacja zaczynala wymykac sie spod kontroli stad te zsynchronizowane zagrywki ze zwiekszeniem marginesu, czyli min limitu jaki musisz rzeczywiscie posiadac aby Twoja pozycja nie zostala zamknieta oraz celowym zduszeniem ceny.
Cala ta hucpa polega na tym zeby wybic kazda spekulacyjna dluga pozycje w zasiegu klawiatury. Za duzo jest/bylo dzieci z zabawkami w piaskownicy, starsi koledzy postanowili tupnac noga i przegonic smarkaczy powodujac strach przed ponownym powrotem.
Rynek znajdzie dno tam gdzie chlopaki beda uwazali za oplacalne, po czym zajma dlugie pozycje do podobnego momentu.
Co zatem teraz, czy to koniec spadkow? Jak zwykle, moga to wiedziec tylko magicy, ktorzy co najwyzej siedza na "23 Wall Street". Mozemy pospekulowac iz celem moze byc srednia z 50 dni czyli okolice $38, mozemy miec takze sytuacje jaka to obrazuje Dan Norcini, a mianowice jesli peknie $40, polecimy do $36. Nie oczekiwalbym jednak ze bedzie to "droga w jedna strone". Rynek wyglada na obecna chwile krotkoterminowo neutralnie, co oznacza ze mozemy pojsc w kazda strone.
Co zatem robic? Jesli poslugujesz sie dzwignia w roznej postaci to ciezko powiedziec, mieczem wojujesz od miecza mozesz zginac, jednak uwazam ze zaczyna nam sie formowac zdrowa baza do nowych szczytow. Ile to potrwa? Trudno powiedziec, jak wyzej, po odpowiedz do magikow.
Dlugoterminowo jest bez zmian, na swiecie dzieje sie zbyt duzo zlego aby cokolwiek sie zmienilo.
Z niecierpliwoscia bede czekal na piatkowy raport COT, do ktorego dane przez tydzien zbierane sa wlasnie do kazdego wtorku wlacznie. Ostatni dla srebra byl szczegolnie spektakularny z duza iloscia pokrytych krotkich pozycji przez Da Boyz. Mysle ze nadchodzacy bedzie oszalamiajacy od strony redukcji dlugich pozycji pozostalych uczestnikow, zobaczmy.
Wiosenne niedzwiedzie przebudzily sie na dobre, "krakowiaki" na srebrze zapieraja dech. Czy ja sie tego spodziewalem? Szczerze odpowiem ze nie, przynajmniej w takiej skali z takim przyspieszeniem, od ostatniego szczytu zdolowalismy na Ag cos kolo 16%. Czy uwazam ze pekla, badz wlasnie peka banka na srebrze? Nie. Czy spanikowalem i sie ulatniam? Nie. To co sie dzieje to wplyw papierowo-cyferkowego rynku, dopoki sytuacji nie bedzie kierowala prawdziwa podaz i popyt bedziemy mieli ekstremalne sytuacje w obie strony.
Jak zapewene wiekszosc juz wie, wykorzystano perfidnie fakt iz z niedzieli na poniedzialek, wcale badz w ograniczonym wymiarze dziala Azja oraz nie dzialal Londyn, dwa miejsce ktore oprocz Nowego Jorku maja cos do powiedzenia. Ruch z uwagi na wspomniana sytuacje byl ogromny, 200 000 kontraktow netto na zlocie i 150 000 na srebro, przynajmniej tak wyczytalem u Eda Steera. W przeciagu minuty srebro spadlo prawie $6, niewyobrazalne, ktos tu dostal pewnie zawalu, ktos sie cieszyl, za dlugo nie szukalbym jednak. Taki ruch jeszcze nie tak dawno zajmowal rok, a tutaj 1 minuta i prosze :)
Sytuacja zaczynala wymykac sie spod kontroli stad te zsynchronizowane zagrywki ze zwiekszeniem marginesu, czyli min limitu jaki musisz rzeczywiscie posiadac aby Twoja pozycja nie zostala zamknieta oraz celowym zduszeniem ceny.
Cala ta hucpa polega na tym zeby wybic kazda spekulacyjna dluga pozycje w zasiegu klawiatury. Za duzo jest/bylo dzieci z zabawkami w piaskownicy, starsi koledzy postanowili tupnac noga i przegonic smarkaczy powodujac strach przed ponownym powrotem.
Rynek znajdzie dno tam gdzie chlopaki beda uwazali za oplacalne, po czym zajma dlugie pozycje do podobnego momentu.
Co zatem teraz, czy to koniec spadkow? Jak zwykle, moga to wiedziec tylko magicy, ktorzy co najwyzej siedza na "23 Wall Street". Mozemy pospekulowac iz celem moze byc srednia z 50 dni czyli okolice $38, mozemy miec takze sytuacje jaka to obrazuje Dan Norcini, a mianowice jesli peknie $40, polecimy do $36. Nie oczekiwalbym jednak ze bedzie to "droga w jedna strone". Rynek wyglada na obecna chwile krotkoterminowo neutralnie, co oznacza ze mozemy pojsc w kazda strone.
Co zatem robic? Jesli poslugujesz sie dzwignia w roznej postaci to ciezko powiedziec, mieczem wojujesz od miecza mozesz zginac, jednak uwazam ze zaczyna nam sie formowac zdrowa baza do nowych szczytow. Ile to potrwa? Trudno powiedziec, jak wyzej, po odpowiedz do magikow.
Dlugoterminowo jest bez zmian, na swiecie dzieje sie zbyt duzo zlego aby cokolwiek sie zmienilo.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
