czwartek, 14 października 2010

Co jest grane z tymi shortami i longami?

To co sie dzieje aktualnie na rynku metali przyprawia o lekki zawrot glowy,  wzrasta zarowno zloto jak i jego brat blizniak srebro, z tym ze bardziej gawltownie o czym wspominalem takze wczesniej. W momencie pisania uncja Ag tancuje po linie $24 dolarow, a Au $1370 i jak uwaza Chris Mack jestesmy byc moze na granicy kiedy wielkie banki bulionowe takie jak np. JPMorgan moga stracic kontrole na rynku.
Cos sie naprawde zmienia, wspomniane banki ktore kontrolowaly cene metali (opisywana kilkukrotnie spekulacja, patrz poprzednie posty) zaczynaja zamykac swoje pozycje ze strata. Dotychczasowe "shorty" przeksztalcily sie w krwawe pieniadze, a jak wiadomo kiedy krew tryska zlatuja sie rekiny. Fundusze typu hedge czy zwykli inwestorzy ktorzy niegdy nie chcieli badz nie slyszeli o srebrze czy zlotcie nagle zaczynaja naplywac ze wszystkich stron. Jesli nic sie nie zmieni i wspomniane banki nie odzyskaja szybko kontroli, moga ja stracic na zawsze.
Wiekszosc z nas wie ze wielcy komercyjni inwestorzy zawsze wygrywaja, az do teraz? W ostatnich 6 tygodniach metale szybowaly, wielkie banki bulionowe "shortowaly", z dosc znaczna sila, rynek spodziewal sie korekty po wzroscie na srebrze o okolo 2 dolary w ostatnich dwoch tygodniach, co powinno bylobyc uwidocznione w odzwierciedleniu sytuacji z rynku w raporcie COT. Stalo sie jednak cos innego, komercyjnych shortow ubylo o ponad 2 tysiace oraz przybylo okolo 1 tysiac longow, swiadczy to o tym ze wielkie banki zamykaja pozycje ze strata. Zerknij na wykres COT
Z ostatniego dostepnego tygodnia do 5 pazdziernika widac iz komercyjne shorty netto to wciaz ogromna liczba ponad 62000, co swiadczy o duzej presji na spadki(teraz jest zupelnie inaczej), tak jak to sie odbywalo od 2001 roku kiedy zaczal sie kontynuowany do dzis wzrost na metalach. Kiedykolwiek cena byla zbyt wysoka pojawialo sie duzo shortow komercyjnych (gra na spadek) po czym ceny spadaly, normalni inwestorzy wymiekali, banki odkupywaly metal po niskich cenach i zacznal sie kolejny okres wzrostowy ktory mozna bylo poznac po relatywnie niskiej liczbie shortow netto.

5 komentarzy:

  1. Chyba że mamy jakiegoś mega gracza(y), który rozdaje karty. Pytanie jest czy to złoto, srebro rośnie czy dolar traci wartość?

    OdpowiedzUsuń
  2. Okej. Dobrze. Tylko w tym całym gadaniu o srebrze i złocie brakuje mi jednego drobiazgu. Jaki interes mają wielkie instytucje finansowe, żeby otwierać krótkie pozycje (do tego właściwie gołe)? Cui bono? Po mojemu to na srebrze a szczególnie złocie kształtuje się bańka. Za dużo się teraz gada o metalu. Wszędzie słychać jak to złoto i srebro drożeje. Wiadomo co to zwykle oznacza. This time it's different? Nie sądzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. @kamil
    Interes jest prosty. Gdyby ceny metali rosły proporcjonalnie do rzeczywistych wzrostów cen ludzie przechowywaliby swoje oszczędności w kruszcach, a nie w "papierkach". Biorąc to pod uwagę największym bankom spekulacyjnym opłaca się wydać ogromne kwoty na utrzymanie cen kruszców na niskim poziomie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Interes jest taki ze owe banki miaja zdumiewajace relacje z FEDem i rzadem, ktore stawia jest czesto w uprzywilejowanej sytuacji. Rzad USA potrzebuje aby karuzela toczyla sie dalej (tzn gospodarka) a ceny kruszcow odgrywaja tutaj wazna role. Mozna rowniez popatrzec kto siedzi w rzadzie czy FED, np sekretarze skarbu w USA, obecny czy poprzedni, przewijaja sie wciaz te same "transfery" z Goldman, JPMorgan, Citi itd. Warto sobie prownac w tym kontekscie kto dostal jakie "bejlalty", kto upadl, albo jakie ktontrowersje otaczaly te wydarzenia. Warto takze sobie zadac pytanie kto moze pozyczac od FEDu kase na niski procent (stopa procentowa w USA jest bliska zeru) a potem kupowac obligacje z ktory czerpie sie wiekszy procent (np 10 czy 30 latki), przy takich kwotach kto kura znoszaca zlote jajka, nie trzeba nawet trudzic sie pozyczaniem, ok stop

    OdpowiedzUsuń